Witam wszystkich forumowiczów.
Pozwolę sobie napisać wprost: otóż chciałem wyrobić kartę wędkarską, wyszedłem z pracy duuuużo wcześniej, żeby udać się do PZW w celach przystąpienia do egzaminu i.... okazało się, że żadne koło
już nie urzęduje... Było to około godziny 14ej.
Czy ktoś z jedynego aktywnego internetowo bydgoskiego koła mógłby doradzić, którego dnia, o której godzinie można zjawić się na Toruńskiej w celach zaliczenia egzaminu? A może dodatkowo jeszcze wiadomo, czy i ile czasu na kartę trzeba czekać, czy dokumenty należy zawieść do starostwa bydgoskiego?
Syn zaczyna być coraz większy i myślę, że chętnie będzie mi towarzyszyć. Żona też zresztą zapowiada, że myśli, żeby to polubiła.
Będąc nastolatkiem: ponad 20 lat temu jeździłem w Bory Tucholskie, na wieś do rodziny. Wieś leży nad jeziorem [kolo Śliwic ]. 2 miesiące wędkowania i kąpieli. Jakoś zatęskniłem za tym spokojem który daje wędkowanie, przestudiowałem RAPR, zjawiłem się w PZW i... nikogo nie było.
Moja opowieść zatoczyła koło właśnie. Najmocniej przepraszam.
Acha: jeszcze może refleksja: niesamowite jak zmienił się sprzęt od czasów jak łowiłem...
Z góry dziękuje za pomoc,
Roman